Andrzej Wolfarth portretuje Chevroleta Bel Air 1953


  Opowieść tym razem na temat pięknego Chevroleta "bombsa".

  Samochód był w Gorzowie Wielkopolskim, zaś prezentowane tu foty dostałem od mojego przyjaciela Andrzeja, który swego czasu interesował się tym autem. Fotki przysłał mu właśnie właściciel owego Bel Aira. Jakiś czas potem znalazłem anons w gazecie i napisałem do właściciela - pamiętam, że gość wykazał się niebywałą erudycją na temat takich wozów. Ja wówczas byłem jeszcze bardzo, ale bardzo zielony, jeśli chodzi o historię amerykańskiej motoryzacji.



  Później spotkałem w Krakowie innego pasjonata amerykańskich aut, właśnie Andrzeja, który pokazał mi niektóre ze swoich zdjęć i powyższe zdjęcia (z przełomu lat 80 i 90) skojarzyłem wtedy z tamtym anonsem.

  Tu na marginesie: bardzo żałuję, że zgubiłem wtedy kopertę z adresem zwrotnym do właściciela, a ówczesny numer gazety wyrzuciłem. Tak więc te zdjęcia to wspomnienie tego auta, o ile jeszcze jest na tym świecie...

FOUND ON THE STREET