Ten
wóz był wówczas na Allegro, i wtedy go kupiliśmy.
Tutaj całe stadko "seteczek" :-)
I jest już w kolorze niebieskim - przemalował go jeszcze poprzedni
właściciel (jego syn jest przy aucie widocznym na
zdjęciu).
Faktycznie wyglada tak, jak na naszej stronie o Dodgu.
O
eksploatacji itp. wiele napisać nie możemy, gdyż niezbyt długo go mamy.
Kupiliśmy go z zamiarem kompleksowego odrestaurowania, ale klęski różne
i fakt, że przestał jeździć akurat w trakcie przeprowadzki sprawiły, iż
postanowiliśmy go sprzedać.
Albo zamienić na jakąś ślicznotę jeżdżącą.

Jest
to nasze 11-te auto amerykańskie. Bez wątpienia jego znaczny
rozmiar sprawia, że trzeba się przyzwyczaić. Poczatkowo manewrowanie
nawet dla kierowcy przyzwyczajonego do duuuużych samochodów jest trudne.
  Jest
jednak bardzo wygodny. I bardzo dzielnie jeździł.
Wiecej jego zdjęć jest pod podanym na stronie adresem.