W samochody amerykańskie wciągnął mnie mój ojciec,
z którym latach 1993-1995 zrobiłem bez przesady parę tysiączków kilometrów po Polsce
w poszukiwaniu tych niesamowitych wozów.

Wiele ze zdjęć stronie DeSoto58.com mocno mnie
zainteresowało, a wiele furek rozpoznałem z wcześniejszych "wędrówek". W tej chwili
mogę się pochwalić pięknym klasykiem, jakim jest
Oldsmobile Cutlass Supreme Salon Coupe z 1974 roku.


Dwa lata czekał na remont i w tym roku się
doczekał. Jest po kompletnej renowacji blach i ramy. Przygotowany do lakierowania.
Silnik to odleglejsza kwestia, ponieważ brakuje przy nim kilku części (5,7 bigblock),
a póki co będzie się poruszał na silniku nissana patrola 3.3td. Te silniki idealnie
nadają się do samochodów tego typu, można nie wierzyć, ale ten Olds będzie miał
na nim lepszego kopa niż na silniku oryginalnym.

Poza Oldsem mam jeszcze Mercurego
Monarch 1977 r. Nie jest zbyt rasowy, ale mam do niego sentyment.

Framo v901 1952 rok
to niemiecki mały pickup z drewnianą ramą (czeka na nabywcę lub remont).
Taunus 12mp4
to już nie to co USA ale również czeka na kupca. Z mojej okolicy widziałem raczej
wszystkie auta i te amerykańskie i innych producentów, ale zbyt blisko położona
granica podwaja wręcz ceny tych autek. Sam najczęściej kupuję je ze Śląska i centralnej Polski.